Zaloguj się
Opcje przeglądania
Cena
-
od
do
Niecodzienna propozycja
Jeszcze nie pracowałam na rzecz budowy kościoła, jeszcze miałam wolne, ale wiedziałam, że niebawem się to skończy i nie będzie łatwo. Czułam, że będę harować, nie tylko pracować. Widziałam warunki, jakie były w kraju. Do czego dopuściła nasza władza swymi rozporządzeniami. No tak, a nasz „wielki brat”? „Nasz wielki brat” nie zasypiał gruszek w popiele, oj nie. Musiał mieć baczenie na nas, musiał wszystko wiedzieć, co, gdzie i jak. Dlatego mordowano, internowano i zakazywano. Ale my się nie damy, my nie pozwolimy, aby tak było, mieliśmy już dosyć. Najpierw było niedowierzanie, potem przerażenie, w końcu zaczął się czas kombinowania. Tak, kombinowania. Byliśmy do tego zmuszeni. Pamiętam, jak pojechałam z Arturem do większego miasta samochodem. Ale pech chciał, że zapomniałam dowodu osobistego, nie byłam przyzwyczajona do ciągłego jego noszenia (tu akurat się buntowałam), i wtedy na rogatkach miasta milicja mnie skontrolowała. I co zrobili ci panowie w niebieskich mundurach? Aresztowali mnie. Pewnie od razu wydałam im się podejrzana. A wtedy akurat szukali jednego z Solidarności. Czy ja jestem do niego podobna? Myślę, że nie. Na naszym terenie Solidarność była bardzo żywa. A przecież ten człowiek był kimś ważnym i był z Solidarności. A my masowo wstępowaliśmy w jej szeregi. Po wprowadzeniu stanu wojennego większość zakładów ogłosiła znowu strajk. A co zrobiła nasza władza? Brutalnie pacyfikowała kopalnie, a my oczywiście zeszliśmy do podziemia. Wiedzieliśmy, że w związku ze śmiercią demonstrantów w naszym mieście pojawił się prokurator wojskowy i zaczęło się systematyczne zacieranie śladów zbrodni. A i tak śledztwo wtedy umorzono, oczywiście później je wznowiono. I w takich warunkach mam pomagać w budowie kościoła? Zadawałam sobie to pytanie codziennie i nijak nie znalazłam odpowiedzi. Ale na przekór wszystkiemu musiałam spróbować i spróbowałam.
Dostępność: brak towaru
28,00 zł
Niezwykła historia pewnego teleturnieju, która mogła wydarzyć się naprawdę
Czy ta niesamowita, związana z pewnym teleturniejem historia z lat 1997–2023, która została opisana w tej książce, zdarzyła się naprawdę, czy jest tylko fikcją literacką? Wiele osób na pewno dojdzie do właściwego wniosku po zapoznaniu się z tą obowiązkową lekturą, zainicjowaną i zrealizowaną dla dobra sprawy.
Jakby nie drążyć tej kwestii, myślę, że realnie warto poświęcić odrobinę wolnego czasu, inwestując niewielką kwotę, żeby dokonać we własnym zakresie indywidualnej oceny przebiegu zdarzeń, być może opartych również na własnych doświadczeniach.
Gdyby się głębiej zanurzyć w tę historię, należałoby się zastanowić, czy owe zdarzenia (bez względu na to, czy są fikcją literacką, czy nie) nie mają szerszego oddziaływania na inne tego rodzaju formy i czy będzie kontynuowana akceptacja społeczna w tej materii.
Czy to wydanie będzie w stanie, w pewnym sensie, skutecznie zrewolucjonizować te zależności i ruszyć lawinę niezbędnych zmian? Czas pokaże...!
Autor
Dostępność: średnia ilość
Wysyłka w: 48 godzin
Notatki szeregowego radiotelegrafisty. Front. Niewola. Powrót
Dostępność: średnia ilość
Wysyłka w: 48 godzin
Nowe życie
Niniejsza książka stanowi swoistą spowiedź człowieka, który postanowił stawić czoła swojemu nałogowi.
Prostymi słowami, pozbawionymi zbędnych ozdobników, opisał co czuł na każdym etapie ku zdrowieniu.
W ciągu roku przeszedł on niezwykłą metamorfozę, zmienił sposób postrzegania świata i siebie, na nowo odkrywając swoje pasje i nowe zainteresowania.
Są one źródłem jego siły do walki, którą cały czas toczy. Walki o trzeźwość.
Ciała, serca i umysłu.
Dostępność: brak towaru
27,00 zł
Od kanapowca do maratończyka
"Od kanapowca do maratończyka" jest krótką historią o tym, jak zakład ze znajomym stał się impulsem do rozpoczęcia przygody z bieganiem i jakie niosło to za sobą konsekwencje. Autor zaraża swoją pasją i udziela praktycznych wskazówek, dlatego książkę można potraktować jako miniporadnik dla początkujących biegaczy, w którym czytelnik znajdzie także subiektywne spojrzenie na popularne biegi organizowane w Polsce i Europie.
Dostępność: brak towaru
29,00 zł
Odzyskane dzieciństwo
„Odzyskane dzieciństwo” to pełne ciepła i wzruszeń wspomnienia z pierwszych powojennych lat na Ziemiach Odzyskanych. Autor prowadzi nas przez ulice i domy Skwierzyny – miasta zrujnowanego przez wojnę, a jednocześnie budzącego się do nowego życia. Z niezwykłą wrażliwością opisuje codzienność swojego dzieciństwa: zabawy, pierwsze przyjaźnie, trudności dnia powszedniego, ale także atmosferę rodzinnego domu, który dawał poczucie bezpieczeństwa i wspólnoty.
To jednak również opowieść o dorastaniu bez matki – o tęsknocie, bólu i pustce, które towarzyszyły dziecku w codzienności, a jednocześnie o sile ojca i bliskich, dzięki którym możliwe było przezwyciężanie trudów.
Książka ta to nie tylko zapis osobistych przeżyć, lecz także świadectwo historii widzianej oczami dziecka. To opowieść o dorastaniu w cieniu wielkich wydarzeń, o sile rodziny, wspólnoty i pamięci, która ocala od zapomnienia.
„Odzyskane dzieciństwo” to poruszająca podróż do źródeł – do miejsc, ludzi i chwil, które na zawsze pozostają w sercu.
Dostępność: średnia ilość
Wysyłka w: 48 godzin
Opatrzność Boża. Wspomnienia majora Józefa Witolda Nagrodzkiego
Rok 1940 to data urodzenia autora książki "Opatrzność Boża". Tytułem tym oddaje on hołd swojej ukochanej mamie, którą stracił bardzo wcześnie, w młodzieńczych latach życia.
Matka była osobą niezwykle pracowitą, zaradną i oddaną rodzinie. W domu, przy mało zaradnym ojcu, stanowiła prawdziwy filar rodziny. Zmarła podczas porodu szóstego dziecka, pozostawiając pięcioro sierot. Jej śmierć stała się dla rodziny ogromną tragedią i początkiem codziennych zmagań o byt.
Wkrótce po śmierci żony ojciec sprowadził do domu macochę z jej dziećmi. Autor książki wraz z młodszym bratem otrzymał miejsce do spania na podłodze w małej kuchni. To właśnie te trudne doświadczenia zadecydowały o dalszych losach jego życia.
Pewnego dnia, wracając z kina, przeczytał ogłoszenie o naborze do zasadniczej służby wojskowej. Jako siedemnastoletni ochotnik zgłosił się do wojska. Trafił do podoficerskiej szkoły lotniczej, gdzie zdobył specjalność mechanika samolotowego. Po ukończeniu szkolenia i uzyskaniu stopnia podoficerskiego został skierowany do jednostki lotniczej w Radomiu.
Jako wzorowy żołnierz i starszy mechanik szybko zdobył uznanie przełożonych i został żołnierzem zawodowym. W tym czasie mieszkał u swojej ciotki chrzestnej, rodzonej siostry matki, otoczony niemal matczyną troską i opieką. Mimo bardzo dobrych warunków życia postanowił się usamodzielnić i na własną prośbę przeniósł się do Lotnictwa Marynarki Wojennej w Darłówku, gdzie pełnił służbę jako starszy mechanik śmigłowca ratowniczego.
Równocześnie podnosił swoje kwalifikacje. Ukończył szkołę średnią, zdał maturę, a następnie egzaminy do Oficerskiej Szkoły Lotniczej w Oleśnicy. Ukończył ją z wyróżnieniem, zdobywając specjalność technika samolotów odrzutowych. Po zakończeniu nauki został ponownie skierowany do służby w Radomiu.
W tym okresie był już żonaty i wychowywał troje dzieci. Pomimo ogromnego zaangażowania w pracę oraz dodatkowych zajęć podejmowanych w celu zapewnienia rodzinie godnych warunków życia, w jego małżeństwie zaczęły pojawiać się coraz większe problemy. W czasie stanu wojennego, za niestawienie się do służby, został skazany wyrokiem sądu, co oznaczało konieczność zakończenia kariery wojskowej.
Po odejściu z wojska rozpoczął działalność gospodarczą w nowo wybudowanym domu w Skaryszewie. Prowadził ją przez dwanaście lat, jednocześnie angażując się aktywnie w życie lokalnej społeczności. Jako ceniony społecznik pełnił różne funkcje samorządowe, a z czasem został nawet burmistrzem miasta.
Los ponownie wystawił go na ciężką próbę. Zachorował poważnie, a w tym trudnym czasie opuściła go żona, zabierając znaczną część rodzinnego majątku. Rodzina rozpadła się, a po przegranych wyborach samorządowych zmuszony był opuścić dotychczasowy dom i zamieszkać w skromnym lokum w Radomiu.
Podczas pobytu leczniczego nad morzem, po pięćdziesięciu latach, odnalazł swoją pierwszą miłość. Kobieta ta obdarzyła go uczuciem, którego przez wiele lat mu brakowało. Choć nigdy nie została jego żoną, zajęła szczególne miejsce w jego sercu.
Pomimo licznych przeciwności losu, osobistych tragedii i życiowych niepowodzeń autor zawsze znajdował siłę, aby podnosić się i iść dalej. Każde dobro, którego doświadczał, każdy sukces i każdy moment ocalenia przypisuje działaniu Opatrzności Bożej oraz duchowej obecności swojej ukochanej mamy, której pamięci poświęcił tę książkę.
Dostępność: duża ilość
Wysyłka w: 48 godzin
Opowieści z dzikiej kniei
„Las dosłownie drżał od tych dźwięków. Niestety, nie mogłem dostrzec jelenia, słyszałem tylko, jak dzielnie walczy z krzakami, bezlitośnie łamiąc je swoim wieńcem. W pewnej chwili z mojej prawej strony ze ściany lasu bardzo ostrożnie wyłoniła się łania, jej śladem podążał młody byczek, szpicak. Gdzieś w oddali niestrudzony bojownik dalej masakrował gałęzie, rycząc przy tym przeciągle. Łania powoli przemierzała łąkę, byczek wyraźnie czuł mocniejszego przeciwnika, bo co chwilę nerwowo spoglądał w stronę lasu. Byk wyczuł łanię i z szybkością rakiety wybiegł na łąkę. Moje serce pracowało na najwyższych obrotach, ręce zaczęły się trząść. Mimo zimna czułem narastające ciepło. Jakieś pięćdziesiąt metrów ode mnie stał pan tych terenów, piękny dziesiątak. Jego wieniec wyglądał bajecznie – piękne grube tyki z białymi końcówkami odnóg. Cały majestat byka był wręcz królewski, okazały wieniec dumnie prezentował się na głowie, ciemna suknia okrywała ciało, zdobiły go brązowa broda i grzywa na karku. Widok, który za chwilę dane mi było zobaczyć, pozostanie ze mną na długo – byk dumnie przystanął na środku łąki, wyprostował głowę i przeciągle zaryczał, z nozdrzy buchnęła mu para. Emocji, jakie wtedy przeżywałem, nie da się opisać, rykowisko trzeba po prostu zobaczyć i przeżyć. Po niedługim czasie król zdał sobie sprawę, że koło łani kręci się mniejszy chłyst, przypuścił więc szarżę na młokosa. Czułem, jak ziemia drży pod naciskiem jego racic. Szpicak znikł w lesie, a pan tych włości wrócił do swojej damy, z którą zaszyli się w gęstwinach. Na odchodne zaryczał dumnie, odpowiadając na zaczepki reszty byków ryczących wokoło”.
Dostępność: brak towaru
30,00 zł
Ostatni kilometr precyzyjnej walki z ubóstwem. Relacje wiejskich sekretarzy-millenialsów
Książka przedstawia sylwetki ponad trzydziestu pierwszych sekretarzy wiosek z tak zwanego pokolenia millenialsów, ich codzienne trudy i sukcesy w walce z biedą, a także osobiste przemyślenia i refleksje. Tym bardzo młodym ludziom Komitet Centralny Komunistycznej Partii Chin postawił trudne zadanie walki z ubóstwem, które zajmuje ważny punkt w krajowej polityce.
Pierwsi sekretarze, pełniąc swoją służbę, dorastają w warunkach praktycznych działań, poznają trudne realia wsi, przełamują bariery i integrują się z miejscowym społeczeństwem. I jak stwierdza Zuo Chenyang, jeden z bohaterów książki oddelegowany do zwalczania ubóstwa: „Należy zawsze nosić mieszkańców w sercu”. O tym też mówią historie tych wyjątkowych ludzi.
Dostępność: brak towaru
45,00 zł
Pamiętnik studenta
Wydawać by się mogło, że będzie to opis całego czasu studiów, ale Autor przedstawił tylko ważniejsze epizody z tego okresu i skupia się na jednym roku nauki Andrzeja – ostatnim.
Dostępność: brak towaru
30,00 zł
Pamiętnik znaleziony w szpitalnej szafce. Medyczny serial codzienny
Loża 44 narodziła się w 1972 roku na ówczesnej Akademii Medycznej w Lublinie. Kabaret dorobił się kilkudziesięciu programów scenicznych, telewizyjnych i radiowych, jego aktorzy współpracowali między innymi z kilkoma agencjami artys-
tycznymi w kraju. Do tego złotego okresu Loży trzeba zaliczyć udział w Krakowskich Spotkaniach z Balladą, których Irosław Szymański był współautorem przez ponad dziesięć lat, a które oglądała cała Polska.
***
Każde czasy mają swoich satyrycznych komentatorów i tematy. W naszych też aż się od nich roi. Tylko siadać i pisać. Staram się to robić na stronach „Medicusa”, którego […] jestem współzałożycielem i współautorem tytułu. Pisząc do „Medicusa” mój serial pod tytułem właśnie „Pamiętnik znaleziony w szpitalnej szafce” (powstało blisko trzysta odcinków) – zdaję sobie sprawę, jak bardzo zmieniły się nie tylko czasy, ale i my. Co prawda tematy leżą na ulicy (albo pod szpitalnym łóżkiem) i chyba nie zabraknie ich nigdy, tylko ludzie są jacyś bardziej drażliwi, nie mają dystansu do życia, pewnego luzu i poczucia humoru, więc co tu kryć – włącza się autocenzura, którą chyba najtrudniej oszukać, co stwierdzam nie bez ironii.
Irosław Szymański
(na podstawie "Przedmowy")
Dostępność: brak towaru
34,00 zł
Piekarz z Auschwitz
„Piekarz z Auschwitz” to książka opowiadająca historię niezwykłej miłości moich dziadków, którzy przetrwali piekło niemieckich obozów koncentracyjnych w trakcie II wojny światowej.
To historia piekarza obozowego oraz członkini Armii Krajowej, którym miłość dawała nadzieję na przeżycie każdego kolejnego dnia tego piekła.
Książka zawiera własnoręcznie spisane przez Nich opowiadania, numery obozowe oraz imiona i nazwiska Ich współtowarzyszy niedoli.
Powinien ją przeczytać każdy człowiek, aby zrozumieć, co w życiu jest naprawdę ważne oraz dlaczego nie warto być obojętnym na zło.
Dziadek Edward Hertig trafił do Auschwitz 8 września 1940 roku trzecim transportem z Tarnowa. Wypiekał pieczywo zarówno dla więźniów, jak i dla SS-manów, kapo i innych członków załogi obozu. To w piekarni w Auschwitz spotkał Halinę Bańko, moją babcię, i tam się zakochali.
Babcia była dwukrotnie aresztowana przez SS – 2 maja 1943 roku oraz 28 października 1943 roku.
Dzięki opowiadaniom babci dowiedziałem się o wielu ciekawych wydarzeniach, jakie spotkały Ich w trakcie wojny oraz po jej zakończeniu. W jak niezwykły sposób umówili się, że odnajdą się po zakończeniu wojny, o ile ją przeżyją.
Myślę, że oboje chcieliby, aby jak najwięcej osób poznało tę wyjątkową historię. Mam nadzieję, że wyciągniecie z tej książki wiele dobrych i wartościowych wniosków.
Dostępność: brak towaru
39,90 zł
Piekarz z Auschwitz. Literatura faktu
„Piekarz z Auschwitz” to książka opowiadająca historię niezwykłej miłości moich Dziadków, którzy przetrwali piekło niemieckich obozów koncentracyjnych w trakcie II wojny światowej.
Historia piekarza obozowego oraz członkini Armii Krajowej, którym miłość dawała nadzieję na przeżycie każdego kolejnego dnia tego piekła.
Zawiera własnoręcznie spisane przez Nich opowiadania, numery obozowe oraz imiona i nazwiska Ich współtowarzyszy niedoli.
To historia warta przeczytania, aby każdy człowiek zrozumiał, co w życiu jest naprawdę ważne oraz dlaczego nie warto być obojętnym na zło.
Dziadek Edward Hertig trafił do Auschwitz 8 października 1940 roku trzecim transportem z Tarnowa. Wypiekał pieczywo zarówno dla więźniów, jak i dla załogi obozu. To w piekarni w Auschwitz pierwszy raz spotkali się z babcią Haliną Bańko.
Babcia była dwukrotnie aresztowana przez SS. 2 maja oraz 28 października 1943 roku.
Dzięki opowiadaniom Babci dowiedziałem się o wielu ciekawych wydarzeniach, jakie spotkały Ich w trakcie wojny oraz po jej zakończeniu. W jak niezwykły sposób umówili się, że odnajdą się po zakończeniu wojny, o ile oboje ją przeżyją.
Myślę, że oboje chcieliby, aby jak najwięcej osób poznało tę wyjątkową historię. Mam nadzieję, że wyciągniecie z tej książki wiele dobrych i wartościowych wniosków.
Dostępność: średnia ilość
Wysyłka w: 48 godzin
Piętnastoletnie safari, czyli jak pokochać Południową Afrykę. Lata 1986–2000
Krzysztof Więckiewicz urodził się w Warszawie, tam dorastał, zdobywając cenne życiowe doświadczenie w trudnych powojennych latach. Ukończył Politechnikę Warszawską, ale praca w warunkach panujących za rządów PZPR nie odpowiadała jego aspiracjom. Szukając nowych możliwości, w 1986 roku wyjechał do Republiki Południowej Afryki, gdzie pracował dla słynnego koncernu De Beers. Spędził tam piętnaście lat, a po powrocie do wolnej Polski postanowił zająć się pisarstwem. Zadebiutował jako współautor książki „Harley mój kumpel 2”. Następnie ukazały się „Szpital nad Pisą” oraz jego kontynuacja „Krypta w Monachium”. Wydał też powieść z gatunku s.f., zatytułowaną „Obcy. Nieznane stany świadomości”. „Piętnastoletnie safari, czyli jak pokochać Południową Afrykę” to wspomnieniowo-reportażowa książka opisująca wydarzenia z burzliwych w RPA lat 1986–2000, oglądane oczami polskiego emigranta.
***
To książka o Republice Południowej Afryki widzianej z perspektywy Polaka, który znalazł się tam w dosyć przypadkowy sposób i nieoczekiwanie pozostał w tym kraju przez następne piętnaście lat. Ułożył sobie tam życie i osiągnął spory sukces na polu zawodowym, pracując jako Senior Research Officer dla De Beers Diamond Research Laboratory. Autor wnikliwie opisuje swoje wrażenia z procesu przekształcania się RPA z kraju segregacji rasowej w miejsce zapewniające wolność i równe traktowanie wszystkich obywateli. Ciekawie komentuje wydarzenia polityczne i dzieli się licznymi informacjami, które zdobył jako bezpośredni świadek tamtych dramatycznych czasów. Na tym tle snuje opowieść o swoim pobycie w RPA – o tym, jak się tam znalazł, jakie wrażenie wywarło na nim życie w tym nowym środowisku i jak to piętnastoletnie „safari” zmieniło jego światopogląd. To osobista, napisana z humorem historia życia polskiego emigranta w Republice Południowej Afryki, która okazała się całkowitym przeciwieństwem kraju, z którego przyjechał. Interesującym urozmaiceniem książki są fotografie ilustrujące ciekawe miejsca i zdarzenia, których autor doświadczył podczas pobytu w RPA
Dostępność: średnia ilość
Wysyłka w: 48 godzin
Pijane skrzypce
"Pijane skrzypce" to szczera i wstrząsająca spowiedź profesjonalnej skrzypaczki, która mimo artystycznych sukcesów zmagała się z paraliżującą tremą i stopniowo popadła w uzależnienie od alkoholu.
Autorka opisuje drogę od dziecięcych marzeń i studiów muzycznych, przez pracę w orkiestrze, aż do momentu, w którym alkohol stał się sposobem na pokonywanie lęku przed występami. To, co początkowo przynosiło ulgę, stopniowo przerodziło się w uzależnienie, odbierając jej muzykę, rodzinę, zdrowie i możliwość normalnego funkcjonowania.
Książka bez upiększeń ukazuje stopniowe popadanie w uzależnienie oraz trudną drogę powrotu do normalnego życia w świecie, w którym sięganie po alkohol jest powszechnie akceptowanym elementem codzienności, a granica między nawykiem a nałogiem bywa trudna do uchwycenia. "Pijane skrzypce" to autentyczne świadectwo utraty kontroli, autorefleksji i powolnego odnajdywania drogi do samej siebie.
Dostępność: duża ilość
Wysyłka w: 48 godzin