Zaloguj się
Munia. Starość też radość
dodaj do przechowalni
Dane techniczne
| okładka | Miękka |
| isbn | 978-83-8308-026-0 |
| format | 145x205 |
| Ilość stron | 192 |
| Autor | Konior-Węgrzynowa Halina |
Opis
Niniejsza publikacja jest zbiorem ponad 20 krótkich opowiadań ukazujących bliskie relacje Autorki z jej Mamą, minio wieloletniej transoceanicznej odległości. Narracja utrzymana jest w lekkim, żartobliwym tonie. Publikacja ta może stać się inspiracją dla każdego, kto pragnie rozświetlić sędziwe lata swoim odchodzącym już rodzicom oraz skorzystać z niektórych praktycznych sugestii w opiece nad osobą starszą.
Ze Wstępu: Główną bohaterką tej książki jest moja Mama (1928-2020) — dla mnie zawsze Munia — która była zwykłą, prawdziwie niezwykłą osobą. — Twoja Munia jest nie do podrobienia! —wykrzyknęła kiedyś moja przyjaciółka. Inna stwierdziła poważnie: — Twoja Munia powinna być przepisywana przez lekarzy na receptę dla osób z.. depresją... nie tylko starszych!
Halina Konior-Węgrzynowa —pedagog, muzykolog, muzyk i muzykoterapeuta. Większość swojego życia zawodowego, jako nauczyciel, spędziła w Kanadzie.
„Munia porusza i skłania do refleksji nad własnymi relacjami z bliskimi osobami oraz nad własnym życiem i wartościami, które naprawdę się liczą. Czytając tę książkę, czytelnik odnosi wrażenie, że rozmawia z przyjaciółką i słucha ciekawych historii, niekiedy też wzruszających. Gorąco polecam!" - Joanna Karyś
Barbara Stachowiak
9 lipiec, 2024 Pani Halino, witam serdecznie :). Napiszę teraz parę zdań o książce. Postaram się trzymać emocje na wodzy, bo inaczej wyjdzie pean na Pani cześć. Mam nadzieję, że nie ma mi Pani za złe faktu, że książkę udostępniłam znajomym paniom (70 - 78 lat). W sumie przeczytało ją 10 osób, a stan książki jest idealny, bo nas, staruszki, już w dzieciństwie nauczono jak czytać aby książki nie zniszczyć. Gdyby Pani słyszała te wszystkie słowa zachwytu. Te wszystkie "achy".... Z czystym sumieniem przekazuję, że napisała Pani coś niezwykłego. "MUNIA Starość też radość" nie tylko dobrze się czyta. Ta książka podpowiada jak sobie radzić w starszym wieku, budzi zachwyt, bawi i wzrusza, a treść zostaje w pamięci. Prowokuje dyskusję. Taka jest "wyrocznia" osób, które ją przeczytały. Jedna z moich znajomych po przeczytaniu książki westchnęła: " szczęśliwa Matka, która ma taką Córkę" i doczekała się riposty drugiej czytelniczki, która uświadomiła nam, że te szczególne więzi łączące Matkę z Córką to lata budowania wzajemnych relacji, codzienna troska o to co się zbudowało, umiejętność naprawiania, gdy coś "trzeszczy", bo przecież z latami i my matki, i córki się zmieniają. Oj, było o czym dyskutować.... Inna Czytelniczka skorzystała z "ramowego planu dnia". Dostosowała go do swoich potrzeb i jest tym zachwycona. Mówi, że z tym planem zupełnie inaczej funkcjonuje. Już nie mówi "pani, jak to się dzieje, że ledwo wstałam, a już popołudnie". Wg mnie podjęła się misji rozpowszechniania "Planu dnia", bo ciągle o tym mówi i nie tylko do mnie. Prawie każda z czytających pytała o wiarygodność poświęcenia kapelusika. Przyznaję, że i ja miałam cień wątpliwości. Zapytałam o to bliską Pani osobę, która potwierdziła, że tak było, więc zapewniam je, że to prawda. Kiedyś pomyślałam sobie, że być może któraś z nas chciałaby coś takiego przeżyć. Tak więc "MUNIA" nie ma czasu "spocząć na półce". Sama do książki często zaglądam i mam swoje ulubione rozdziały. AUTORCE, w swoim i innych Czytelniczek imieniu, z całego serca dziękuję. Życzę zdrowia i "połamania pióra", bo wierzę, że wykorzysta Pani swój talent i jeszcze coś fajnego napisze. Serdecznie pozdrawiam - Barbara Stachowiak
Wiesława
21 Wrzesień, 2024 Książka „Munia. Starość też radość” może być przewodnikiem pozytywnego myślenia, bo tyle w niej piękna, mądrości i promieni wiary. Nie brakuje też dobrego humoru nawet w nieprzyjemnych życiowych wydarzeniach. Wartościowi ludzie potrafią śmiać się z samych siebie i są wyrozumiali dla innych. Wrażliwe dusze wszędzie dostrzegają piękno: w przyrodzie, sztuce, muzyce, słowie, ludzkim wnętrzu, nawet w potknięciach, które nas hartują. Dźwięczny i żartobliwy, lecz spokojny głos Autorki daje ukojenie. Zarówno treść jak i głos może być terapią, gdy jesteśmy chorzy lub czujemy się starzy, niepotrzebni i schorowani. Nie potrzeba wtedy psychologa. Polecam tę książkę - w formie tradycyjnej i eBooka – zarówno osobom starszym jak i młodszym. Starszym pokazuje, że w kwiecie wieku można być młodym duchowo i można żyć pięknie i kolorowo. Młodszych uczy zdrowych relacji między pokoleniami, inspiruje do rozwijania swoich talentów, dodaje odwagi i zachęca do nieprzejmowania się swoimi potknięciami oraz negatywnymi opiniami otoczenia. Droga Autorko, Zarówno Ty jak i Mama niesiecie dużo światła i radości życia. Jak kwiaty promieniujecie pięknem i jesteście jego uosobieniem. GRATULUJE i życzę dalszych sukcesów na niwie pisarsko-poetyckiej. Wiesława Tabor