Zaloguj się
Niezwykła historia pewnego teleturnieju, która mogła wydarzyć się naprawdę
dodaj do przechowalni
Dane techniczne
| okładka | Miękka |
| isbn | 978-83-8308-400-8 |
| format | 145x205 |
| Ilość stron | 240 |
| Autor | Totalnie wyniszczony |
Opis
Czy ta niesamowita, związana z pewnym teleturniejem historia z lat 1997–2023, która została opisana w tej książce, zdarzyła się naprawdę, czy jest tylko fikcją literacką? Wiele osób na pewno dojdzie do właściwego wniosku po zapoznaniu się z tą obowiązkową lekturą, zainicjowaną i zrealizowaną dla dobra sprawy.
Jakby nie drążyć tej kwestii, myślę, że realnie warto poświęcić odrobinę wolnego czasu, inwestując niewielką kwotę, żeby dokonać we własnym zakresie indywidualnej oceny przebiegu zdarzeń, być może opartych również na własnych doświadczeniach.
Gdyby się głębiej zanurzyć w tę historię, należałoby się zastanowić, czy owe zdarzenia (bez względu na to, czy są fikcją literacką, czy nie) nie mają szerszego oddziaływania na inne tego rodzaju formy i czy będzie kontynuowana akceptacja społeczna w tej materii.
Czy to wydanie będzie w stanie, w pewnym sensie, skutecznie zrewolucjonizować te zależności i ruszyć lawinę niezbędnych zmian? Czas pokaże...!
Autor
Alfred
Autor nie tylko opisuje swoje treningi, techniki zapamiętywania melodii i rozpoznawania utworów, ale też pokazuje ludzką stronę konkurencji – niekoniecznie uczciwej. Inspirująca i wciągająca od pierwszej strony.
Damian
O emisji programów teleturnieju ze zgadywaniem utworów piosenek. Zakulisowe rozgrywki, kombinacje, nieczysta gra. O problemie faworyzowania wybranych grup w TV - extra!
Michał
Lektura trzymała mnie w całkowitym zawieszeniu. „Wyniszczony” to niezwykła postać – zaangażowany obywatel, który przez wiele lat uczestniczył w bulwersujących zdarzeniach i stawiał czoła ignorancji.
Izabala
Autor na drodze wojennej z machiną telewizji – redakcją programu muzycznego. Pisze o swoich doświadczeniach, emocjach. Z jego opowieści wynika, że pojawia się wiele błędów w organizacji konkursu, w którym brał udział.
Arnold
No pięknie! Ta książka "Niezwykła historia pewnego teleturnieju, która mogła wydarzyć się naprawdę", to jest absolutna kompromitacja TVP. Tak rolowali całymi latami autora książki, że aż ciarki przechodzą. Człowiek walczył z "wiatrakami" dziesiątki lat, wykładając wszystko jak na tacy, do tego w czynie społecznym, a pracownicy telewizji, którzy brali za pełnienie nadzoru wynagrodzenia, mieli za zadanie wszystko odpowiednio tuszować. Masakra! Kruk krukowi oka nie wykole, a widzowie ekscytują się potem sztuczną rywalizacją bez jakiejkolwiek wiarygodności. To trzeba przeczytać, żeby otworzyć oczy na rzeczywistość i fakty, które są straszne.
Konrad
Zakamuflowane wewnętrzne przepychanki, blokowanie kandydatów, sprzeczne doświadczenia z regulaminem – cienie tworzenia pewnego programu. Możliwe, że pretensje autora są uzasadnione.
Monika
Dwuznaczność przekazu (pomieszanie rzeczywistości z fikcją) nadaje opowieści napięcia i zmusza do refleksji nad mechanizmami medialnymi oraz ceną popularności. Intryguje. Cały czas o niej teraz myślę.