Z małej wsi w podróż przez Afrykę w świat

Dostępność: duża ilość
Wysyłka w: 48 godzin
Cena: 39,99 zł 39.99
ilość egz.
dodaj do przechowalni

Dane techniczne

isbn 978-83-8159-167-6
format 145x205
Ilość stron 160
Autor Bartkowska Alicja

Opis

Wychowana na wsi, znająca trudną pracę w gospodarstwie, jedyna dziewczynka wśród czterech braci, stąpająca twardo po ziemi, szeroko otwarta na świat, darząca ludzi miłością, z Bogiem w sercu wierzyłam w ludzką dobroć w każdych okolicznościach. Szkołę podstawową ukończyłam w 1965 roku, liceum cztery lata później, a studia ekonomiczne w 1973 roku. Zawsze chciałam być poważna, ale nie ponura, czynna, ale nie narzucająca się, chciałam spożytkować swoje zasoby mądrości dla rodziny i przyjaciół i w miarę upływu lat przeżyte cierpienia odbierać z pokorą, a nawet ze słodyczą.  Mam świadomość tego, że moje wspomnienia mogą być sprzeczne z cudzymi poglądami. Młodzieńcza bezwarunkowa miłość bazująca na katolickim tradycyjnym wychowaniu w zderzeniu z surową spartańską afrykańską rzeczywistością odbiła się na moim dojrzałym rozumieniu życia, relacji ludzkich, skruchy i pokory.

Wspomnienia „Z małej wsi w podróż przez Afrykę w świat” czyta się jak wciągającą powieść przygodową. Przeżycia Alicji są niesamowite i awanturnicze – dziewczyna z małej wsi, która najpierw wiąże się z Nigeryjczykiem, następnie sama świetnie sobie radzi w dalekim, trochę dzikim kraju. Jej wspomnienia to również spory kawałek historii Polski i życia w PRL-u oraz historii Nigerii. Fascynujące są opisane różnice kulturowe między naszymi krajami, a także to, jak zmieniał się świat – sprawy urzędowe związane ze zdobywaniem paszportu i wizy w komunistycznym kraju, komunikacja przez zawodne listy i telegramy. Alicja przeżywa też przygody mrożące krew w żyłach, we wspomnieniach wymienia wiele napadów i innych niebezpiecznych sytuacji, które mogły skończyć się śmiercią jej lub kogoś z rodziny czy znajomych.
Afrykańskie wspomnienia to także zapis historii silnych kobiet. W Nigerii Alicja ma wiele przyjaciółek – Polek, które wyszły za Nigeryjczyków. Każda z nich przeżywa ciężkie chwile, podobnie jak autorka, i radzi sobie z nimi na różne sposoby. Jest to również interesujące pod względem obyczajowym, ponieważ autorka ze swobodą opisuje romanse zarówno swoje, jak i swoich znajomych. A to wszystko w zetknięciu z afrykańskimi zasadami moralnymi.
Historia Alicji pokazuje, że silna i zaradna kobieta poradzi sobie w każdych warunkach. Lekturę jej wspomnień polecam nie tylko osobom zainteresowanym Afryką i jej kulturą. Przede wszystkim jest to świetna powieść awanturnicza ze wspaniałą kobiecą bohaterką.

Opinie o produkcie (2)

22 października 2019

Proponuję Państwu książkę-bestseller autorstwa Ali - Alicja Bartkowska - pt. Z MAŁEJ WSI PODRÓŻ PRZEZ AFRYKĘ W ŚWIAT. Przeczytałam książkę jednym tchem (inaczej się nie da!),obiecałam Ali krótką recenzję. Chciałam odczekać kilka dni i na nowo przeczytać, na spokojnie, jeszcze raz przeżyć owe niezwykłe wydarzenia. Książka jest rodzajem dokumentu, pamiętnikiem. Nie będę tu opowiadać treści, każdy sam powinien odnaleźć to, co dla niego okaże się najciekawsze. Dla nas Nigeria to kraj bardzo egzotyczny, chciałoby się pojechać, wielu rzeczy doświadczyć na sobie - ale mieć możliwość powrotu. Ala pojechała nieomal w ciemno. Inna kultura, mentalność, głęboko zakorzenione obyczaje... I maleńkie dziecko... Jakże dobrze było mieć w pobliżu inne Polki - wszystkie razem były jak rodzina, po to, by się wzajemnie wspomagać. Co mi się najbardziej rzuciło w oczy? To zadziwiające zachowanie Nigeryjczyków. Jeśli coś masz - podziel się ze mną, daj mi miejsce przy swoim stole, a nawet w swoim domu i to na wiele lat. Bo ty masz. Ważniejsze było zatroszczyć się o krewnych, o ludzi z wioski, niż łożyć na wykształcenie własnych dzieci. I druga sprawa - bieda. Ta niemożność odbicia się od dna, brak umiejętności radzenia sobie w życiu. Nasza Autorka wiele w Afryce wycierpiała, wiele razy płakała z bezsilności, ale nie robi z tego specjalnego dramatu - po prostu stwierdza fakt - płakałam. I dalej walczy o swoje, o lepsze życie dla siebie i dzieci. Niektóre wątki są ledwie zasygnalizowane, chciało by się zapytać - a jak się to czy tamto zakończyło? Przecież była nie tylko Nigeria... Taaak... Największą wadą książki jest jej szczupłość. Alu - kiedy dopowiesz to, co przemilczałaś? Polecam tę książkę, choć jest jak kropla wody - bardzo smakuje, jednak kropla to zbyt mało, by ugasić pragnienie. A Tobie, Alu, z całego serca gratuluję udanego debiutu! ♥

23 października 2019

W końcu września 2019 roku, kiedy już byłem właścicielem egzemplarza książki Alicji Bartkowskiej „ Z małej wsi w podróż przez Afrykę w świat”, siadłem w fotelu i nie odłożyłem czytania by dotrzeć w środku nocy do 160 strony, ostatniej strony tej frapującej książki. Po pierwsze. Bardzo dobrze zrobiona okładka. Jest pełna ciepła, słońca, egzotyki. Z nawału książek w księgarni, tę się zauważa, bo w tle sylwetki głównych bohaterów książki i ich twarze delikatnie uśmiechające się do czytelnika, ciepłe a nawet gorące kolory, pełne żaru i kontury drzew, które od razu lokalizują miejsce do którego autorka nas zaprasza. Z technicznych spraw tej książki trzeba podkreślić jej przejrzysty układ, dobrą czcionkę, to świadczy o szacunku autorki dla czytelnika i profesjonalizmie wydawcy. A merytorycznie. Nie będę streszczał żadnego z rozdziałów tej niezwyklej książki. Bo trzeba koniecznie ją przeczytać. To jednocześnie autobiografia i reportaż w najlepszym wydaniu. To także mini biografie innych pań, które zdecydowały się tak jak Alicja na bardzo odważny krok, na pewno ryzykowny aby osiąść w tak odległym i innym od naszego kraju. To także w pewnym sensie świadectwo, kronika życia, niezwykle dynamicznego, żywiołowego i co tu dużo gadać pełnego przygód, czyli tego co każdy lubi obejrzeć w filmie, przeczytać w książce, ale tu mamy przygody prawdziwe, niewymyślone, podejrzewam, że jest ich jeszcze sporo nieopisanych… Bohaterkę tej opowieści kierowało najbardziej szlachetne i najbardziej wartościowe, istotne w życiu każdego człowieka uczucie, to prawdziwa miłość. Tak pięknie autorka o niej pisze i to teraz, po często przykrych doświadczeniach które przygotowała ta druga strona, ta która miała być wsparciem, opieką i nadzieją. To szlachetność, duma i niezwykła klasa człowieka, kobiety, która nie gryzie się wspomnieniami, nie oskarża nikogo o to, że nie poszło tak jak chciała na początku swoich życiowych wyborów. Alicja mówi z szacunkiem o wszystkich, których spotkała, o tych którzy jej pomogli a także o tych ludzi, którzy pławili się w efektach jej aktywności, niezwykłej przedsiębiorczości, siły i determinacji i po prostu wykorzystywali jej dobroć i zasoby finansowe. Ta książka pokazuje, że tak jest skonstruowany świat, niezależnie od szerokości geograficznej. W tej książce uderzają mnie jednak nie tylko podane bez koloryzowania stany własnej kondycji psychicznej autorki ale także malarski, poetycki opis miejsc, gdzie Alicja zamieszkiwała na dłużej lub krócej. Bardzo dużo dowiedziałem się o Nigerii, a przecież wcześniej już jako geograf i dziennikarz sporo o tym państwie wiedziałem tak jak o innych krajach Afryki. Bardzo cenię tę narrację Alicji, która jest taką szczerą opowieścią, taką jak się mówi, opowiada i zwierza tylko najbliższym. To duża odwaga i zaufanie względem czytelników. Zastanawiałem się czy mnie byłoby stać na taką postawę, chyba jeszcze nie. A więc czegoś mnie Alicjo nauczyłaś. Innych chyba też. Wiele fragmentów tej książki, gdzie jest mowa o sprawach społecznych, wykorzystywałem na lekcjach w liceum ogólnokształcącym. Oczywiście książkę „Z małej wsi w podróż przez Afrykę w świat” mam w swoich prywatnych zasobach domowych, pod ręką. Ponieważ jest to taka książka, o której po przeczytaniu nie zapomina się, więc zdecydowałem się także zamówić kolejne egzemplarze ale tym razem do szkolnej biblioteki. Życie autorki tu przedstawione to bardzo dobry materiał na film i dodatkowo na szkolenia motywacyjne. Jak się nie pogubić, jak przetrwać, jak się nie załamać, jak nie stracić wiary i ufności w ludzi - to lektura bardzo wzmacniająca, bo pokazuje, że na tę część życia która już minęła można patrzeć dostojnie i bez negatywnych emocji. Ktoś napisał, czytałem kilka dni temu, że „książkę swojego życia należy otwierać z ostrożnością przed ludźmi, bo tylko mała część zrozumie treść, reszta jest tylko ciekawa…” Alicjo potrafiłaś tak napisać, że zrozumiałem wszystko, bo odsłoniłaś całe swoje dotychczasowe życie w niezwykle eleganckim stylu, a z tą umiejętnością wyszłaś z domu rodzinnego, z rodu mądrych, szlachetnych przodków. To zaszczyt dla mnie, że tak blisko siedzimy na gałęzi naszego wspólnego drzewa genealogicznego.

do góry

Wykonane przez Onisoft.pl

2017 Wszelkie prawa zastrzeżone oceanksiazek.pl

Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl