Kategorie blog
Kocham cię, dziewczyno
Kocham cię, dziewczyno

















 




                                                     Spis treści

Wstęp .........................................5
Lato ............................................6
Jestem ........................................6
Lato cd. .......................................7
Doznanie .....................................8
Lato cd. .......................................9
Byłość .........................................9
Iwcia ..........................................11 Szczęście ....................................11
Iwcia cd. ....................................12
Wspomnienie ..............................13
Łóżko .........................................13
Zwyczajny ..................................14
Łóżko cd. ...................................15
Epitafium ...................................15 Problem .....................................16
Viki ............................................17
Viki cd. .......................................18
Strata ........................................19 Młodość......................................19 Kamień ......................................21 Cywilizacja .................................21 Chodnik .....................................21 Dominika ...................................22
Panna C. ...................................23
Panna C. cd. ..............................24
Hanna .......................................24
Słoneczko ust twoich ..................25
Finał .........................................25
Adam ........................................26
Czarna cd. .................................47 Rozsądek ...................................47
Czarna cd. .................................48
Pułapka .....................................49
Czarna cd. .................................50
Niewstyd ...................................50
Czarna cd. .................................51
Pocałunek ..................................51
Czarna cd. .................................52
Wspomnienie ciebie ....................53
Czarna cd. .................................53
Brud ..........................................54
Tęsknota ...................................54
Czarna cd. .................................55
Wiersz o tobie ..........................27
Adam cd. .................................27
Zerkanie ..................................28
Moralna historia .......................29
Wrażenie .................................29
Smutek ....................................30
Bicie serca  ..............................30
Huśtawka  ...............................31
Jak patrzę na twoją fotografię ...31
Huśtawka cd. ...........................32
Jedyna dziewczyna ...................32
Bycie .......................................33
Marta Ż. T., aktorka ..................34
Dialog z Martą Ż. T. ..................34
Marta .......................................35 Kłamstwo 
(widziałem w telewizji) ..............36
Obraz I ....................................36
Obraz II  ..................................37
Obraz III ..................................37
Wyjątkowa ...............................37
Sąsiadka ..................................38
Nieznajoma ..............................39
Wrażenie ..................................40
Na służbie ................................41
Refleksja ..................................41
Czarna .....................................43
Kitka ........................................43
Czarna cd. ................................45
Zauroczenie ..............................45
Gdy cię nie ma ..........................56
Czarna cd. ................................57
Irytacja  ...................................57
Trumna ....................................58
Zdrowie  ...................................59
Lustro ......................................59
Lustro II ...................................60
Eden ........................................61
Toń ..........................................62
Słonko ......................................63
Praca ........................................64
Podróż ......................................67
Posłowie ...................................67

 




        Wstęp


        Dziękuję tym, którzy to przeczytają. Pewnie spytają, czemu te dziwne rymy, bo rymowanka, jak niepełna szklanka, nie jest wiarygodna. Odpowiedź wygodna, że to fantazje nieprawdziwe, bo zbyt wstydliwe by były, gdyby się naprawdę wydarzyły. Jest też powód inny. Prozą można lać wodę na osłodę marnej treści tej przypowieści, rymem wyjdzie treści istota, czyli prostota. Kolejność wierszy – ten pierwszy nie znaczy, że był pierwszy napisany i tak został tylko przypisany. Tylko dlaczego, skoro te historie nieprawdziwe przed oczyma stają, łzy po policzkach spływają smutku, radości czy tęsknoty. Nie mam pisać o tym ochoty, bo poprzez łzy nic nie widzę i tego się wstydzę.





        Lato


        Było lato, dawno temu, upał straszny, dworzec w Gdyni lub Gdańsku. Komunikat: „Pociąg osobowy z Przemyśla do Szczecina przez…” – i tu dworcowy komunikat wymienia miasta, między innymi Olsztyn, czyli pociąg jechał po bandzie Polski ponad 1000 kilometrów – „…wjedzie na tor trzeci przy peronie drugim z trzystusześćdziesięciominutowym opóźnieniem”. Koszmar, 6 godzin, a gdzie Szczecin, to jeszcze jakieś 300 kilometrów. Pociąg wjeżdża, hmm, wakacje, w przedziałach rodziny z małymi dziećmi. Ja nie byłem mały, miałem prawie 18 lat i strasznego kaca. Byłem z bratem i kolegami pod namiotem, ciekawie organizacyjnie – pod namiot bez namiotu, śpiworów i materacy. A Gdańsk to tak po drodze, pierwotnie pojechaliśmy na Mazury, gdzie byliśmy rok wcześniej. Na miejscu okazało się, że wszystko jest inne, niż zostało w naszej pamięci. Wtedy było pewnie dużo euforii i za dużo piwa. Postanowiliśmy ewakuować się stamtąd do Jastrzębiej Góry, nad morze, gdzie jeden kolega był wcześniej. Na miejscu znajomy kolegi użyczył nam namiotu na swojej posesji. Jego ojciec jednak wyrzucił nas na drugi dzień po tym, jak pijani myszkowaliśmy w nocy w kuchni domu, ale mogliśmy zabrać namiot. Tylko miało być nie o tym. Po co ten wstęp. Pewnego dnia poszliśmy na dyskotekę.



        Jestem


        Dziś rano wstałem.
        Niż tylko bicia serca i oddechu
        czegoś więcej od życia się spodziewałem.         
        Zapomniałem o uśmiechu,
        
mimo że od rana go miałem,
        czegoś więcej oczekiwałem.
        Apetyt na życie mam ogromny,
        choć na oczy też widziałem,
        nie, nie jestem skromny,
        za oknem lato wiosną podziwiałem.


                                                                            6




        I tak tych darów nikt nie docenia,
        problemu mojego to nie zmienia.
        Apetyt na życie.
        Tylko na jakie życie,
        pewnie nie uwierzycie.
        Na to życie niezdrowe,
        majtki założyć przez głowę,
        w polu wydoić krowę,
        meczu obejrzeć tylko połowę.
        Pewnie to nie jest zdrowe.
        Wiem i nawet powiem:
        wskazana od rana jest normalność całkowita,
        jeżeli ktoś pyta.
        Jakie piękno jest w monotonii?
        Jest w niej coś z harmonii życia,
        nie potrzeba wtedy picia do życia.


        Lato cd.

        Na dyskotece było bardzo fajnie dla takiego odludka, jakim byłem. Teraz wiem, co to strach przed odrzuceniem, czyli można usłyszeć od dziewczyny nie tyle „spadaj”, ile słowo „nie”. A tak bardzo chciałem być kochanym. Tego wieczoru nie pamiętam, gdzie ją zobaczyłem, czy stała gdzieś, czy tańczyła. Nawet jakby to było wczoraj, bym pewnie nie pamiętał. Ujrzałem ją i reszta rzeczywistości się oddaliła, była niewyraźna i całkowicie mi obojętna, jakieś trzęsienie ziemi lub powódź w pobliżu byłyby nic nieznaczącymi wydarzeniami. Ona też mnie zauważyła. Czy była piękna? Była szczupła, nie była syreną z morza, bo była ubrana. Miała błyszczące brązowe oczy, ogromne czarne źrenice wołały „zabierz mnie stąd”. Ciemne długie włosy i czerwone usta. Patrzyłem w jej oczy, myśląc o jej ustach jak o czymś nie tyle pożądanym, ile nieodzownym, koniecznym, jedynym pragnieniu, jakbym odnalazł sens życia, mogąc delikatnie muskać jej usta swoimi ustami, by małymi kroczkami poczuć smak kobiety.



                                                                            7






        Doznanie


        Jesteś piękną kobietą
        o niebanalnej urodzie,
        która przy każdej pogodzie
        robi zamęt w przyrodzie.
        Czy instynkty i uczucia
        to nie są podobne odczucia?
        Patrząc na ciebie,
        czuję się jak w niebie,
        a gdybym dotykając,
        zasady zakłócając,
        miał podobne wrażenie,
        wybaczysz to zdarzenie?
        Jesteś piękna i czysta w swej urodzie,
        uśmiechu swobodzie.
        Nie jest moim celem
        zbrukać cię, aniele,
        to sprawka urody.
        Hej, szklankę zimnej wody!
        By ochłonęły zmysły,
        prysły domysły.
        Czy twa natura,
        jak twoja skóra,
        jest z pozoru gładka?
        To jest zagadka.
        Może gorąca,
        dłonie parząca,
        a może drżąca,
        pięknie pachnąca
        i ujmująca.
        Choć nie chcę, powiem:
        nigdy tego się nie dowiem.



                                                                            8





        Lato cd.


        Nieśmiałość prysła, przyszła jakaś odwaga, śmiałość jak brawura, bo gdyby ona wpadła do rzeki, choć nie wiem jak rwącej, skoczyłbym za nią bez namysłu. Zbliżyłem się do niej bez słowa. Była z koleżanką, ja z kolegą. Oni zaczęli rozmawiać, my milczeliśmy. Powiedziałem „cześć”, łapiąc ją za rękę, i wyszliśmy na zewnątrz. Szła, nic nie mówiąc. Nie byłem zdziwiony, jej wyraz twarzy mówił wszystko. Na zewnątrz poproszono nas o pomoc. Jastrzębia Góra, pewien ok. 30-letni mężczyzna złamał nogę, schodząc w dół ze skarpy. Koszmar, noga nienaturalnie wygięta. Wnieśliśmy go we trzech na górę. Zaraz przyjechało pogotowie. O dziwo, facet był trzeźwy. My zeszliśmy bez problemu nad morze. Nie pytałem jej, jak ma na imię. Po co? Jakie to miało znaczenie? Schodząc, słyszeliśmy za sobą, jak nasi przyjaciele powtarzali: „A wy, gdzie idziecie? Tu stromo. Po co nad morze? Ciemna noc, wietrzysko hula”. Morze wyglądało groźnie, ale i napełniało piersi jak narkotyk. Jakiś orzeźwiający powiew życiowej energii. Chciało się krzyczeć jak w tej piosence: „Kocham cię, życie!”. A może to nie morze, ale jej obecność tak działała. Szliśmy po piasku, jakbyśmy chcieli wejść w morze, topiąc się w czarnych groźnych falach. Kawałek dalej usiedliśmy na piasku nad morzem, położyłem głowę na jej udach i patrzyłem w niebo. Głaskała mnie po głowie, czasami całując po twarzy. Milczeliśmy. Na niebie granatowe chmury straszyły swoim widokiem. A mnie po policzkach spływały łzy. Ona delikatnie dłońmi ocierała spływające krople szczęścia, a może krople marzeń.


        Byłość
        Gdzie jest ta dziewczyna?
        Czemu czas się nie zatrzymał,
        gdy była ona w moich ramionach.
        Choć to tylko przenośnia,
        całkiem znośna
        z tymi ramionami,



                                                                            9





        zbliżeń znamionami.
        Ramiona marzeń,
        tajemny ciąg zdarzeń,
        co się przydarzy,
        o czym on marzy.
        Czy ona w te ramiona
        nareszcie wpadnie,         
        w szaleństwie się zapadnie
        wszystkich zmysłów,
        bez domysłów,
        że się spłoszy
        lub nastroszy,
        z grymasem pod oczami
        wzruszy ramionami
        i nastrój jej przejdzie
        ze stanu namiętny
        w obojętny_
        Sprawdzić mi nie było dane,         
        zostawiając w sercu ranę.
        Po prostu się zmyła,
        ulotniła,
        przepadła,
        pod ziemię zapadła.
        Teraz rozczarowanie,
        błędów doszukiwanie,
        lecz co się stanie,
        to się nie odstanie.
        Nie sięgaj ręką do nieba,
        gdy jest pod ręką to, co potrzeba,
        nie wchodź w marzenia fruwające wysoko,
        bo cię upadek zrani głęboko.
        Jak kolejna kochanka
        zniknie pewnego ranka
        serca wybranka.
        Gdy się zorientuje,
        że ty tylko czarujesz.


                                                                           10


                                                                    

do góry

Wykonane przez Onisoft.pl

2017 Wszelkie prawa zastrzeżone oceanksiazek.pl

Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl