Zaloguj się
Prawo o zgromadzeniach. Teoria i praktyka. Komentarz
Andrzej Kamiński dr nauk społecznych, oficer Policji, praktyk w kwestiach związanych z bezpieczeństwem i porządkiem publicznym. Odpowiedzialny m.in. za policyjne przygotowanie oraz zapewnienie bezpieczeństwa podczas największych imprez masowych, zawodów sportowych oraz zgromadzeń na terenie Wrocławia i powiatu wrocławskiego. Specjalizuje się w problematyce bezpieczeństwa i porządku publicznego.
Andrzej Osiński prawnik, emerytowany oficer Policji, były wykładowca Szkoły Policji w Słupsku. Przez wiele lat realizował zajęcia dydaktyczne z funkcjonariuszami z zakresu materialnego i procesowego prawa karnego i wykroczeń. Specjalizuje się w problematyce praktycznego stosowania prawa.
Fragmenty recenzji
„Autorzy w swej monografii słusznie definiują składniki wpływające na zapewnienie bezpieczeństwa i porządku publicznego. Jest to bowiem zawsze wynik splotu szeregu okoliczności towarzyszących przebiegowi zgromadzenia, w tym poglądów osób organizujących zgromadzenie, ich stosunku do przekazywanych treści, a także nastawienia do odmiennych ocen i zapatrywań światopoglądowych” - dr Cezary Kąkol, Uniwersytet Zielonogórski.
„Prezentowane przez autorów poglądy zostały poparte wnikliwą analizą i oceną przepisów prawa oraz literatury przedmiotu. Ponadto uzupełnienie analizy prawniczej wiedzą praktyczną stanowi swoiste połączenie teorii i praktyki” - insp. dr hab. Jarosław Struniawski, Wyższa Szkoła Policji w Szczytnie.
Dostępność: brak towaru
59,00 zł
Precepcja
Głównym bohaterem jest Stefan. Nagle i bez zapowiedzi znalazł się w innej rzeczywistości. Otoczenie się nie zmieniło. Tylko on utracił fizyczne ciało, zyskując nowe, niemal bajkowe możliwości. Z uczestnika świata M stał się jego obserwatorem. Nie odbiera typowych wrażeń sensorycznych za pośrednictwem znanych oddziaływań fizycznych, lecz w inny, bardziej bezpośredni sposób. Poznaje nowe możliwości istnienia w nowej rzeczywistości. Może przenosić się w dowolne miejsce natychmiast. Mury i kraty nie stanowią dla niego przeszkody. Pozbawiony negatywnych odczuć fizycznych i wszelkich trosk bytowych bawi się swobodą ruchu bez ograniczeń. Po pewnym czasie zaczyna odczuwać brak kontaktu z żywymi ludźmi. Ogląda świat z dotychczas niedostępnej perspektywy, próbując bez rezultatu uczestniczyć w wydarzeniach. Stopniowo odkrywa możliwość oddziaływania na ludzi samą tylko myślą i rzutowaniem obrazów do umysłu człowieka.
Spotyka Anastazję, starszą kobietę zagubioną w tym samym stanie co on. Zdobywa jej zaufanie i staje się jej przewodnikiem po D. Anastazja ośmielona przez Stefana zaczyna penetrować rzeczy i zjawiska, których nie zaznała w M.
Zjawia się Ambroży, przewodnik zagubionych. Wspólnie ze Stefanem udaje im się przekonać Anastazję do wędrówki do stanu B, który jest celem wszystkich ludzi po zakończeniu ich pobytu w M. Anastazja odchodzi z Ambrożym, a Stefan znowu zostaje sam – to nie pora na niego: wyraźnie ma inny status niż Anastazja. Szybko zjawia się trzeci zagubiony: agnostyk Roman. Stefanowi z trudem udaje się go przekonać, że już nie żyje. Roman ochoczo zabiera się do zwiedzania miejsc, których był ciekawy. Obydwaj odkrywają telepatię i telekinezę. Wkrótce po Romana zgłasza się Ambroży i zabiera go ze sobą do B. Stefan znowu zostaje sam, ale nie na długo. Michał, jego osobisty przewodnik zabrał go do B. Tu przejmuje go Rafał, wprowadzając w zasady moralne obowiązujące i TU, i TAM. Stefan
otrzymuje zezwolenie na oglądanie, bez aktywnego uczestnictwa, prac w sesjach kilku kręgów i sfer. Specjaliści dyskutują tam nad rozwiązaniami problemów dotąd nierozwiązanych na Ziemi. Przekonuje się, że mimo szerokiego dostępu do Akaszy kierunek dyskusji prawie nie różni się od tych, które toczone są na Ziemi. Wnioski zostają zapamiętane, stają się elementem monad. Później, po kolejnym wcieleniu te zapiski ukryte w podświadomości staną się źródłem intuicji, olśnienia, genialnych rozwiązań. Gdy mija czas zezwolenia na pobyt w B, Stefan budzi się na łóżku szpitalnym, mając w pamięci to, co się wydarzyło.
Dostępność: brak towaru
25,00 zł
PROMOCJA % | Ostatnie wakacje
PROMOCJA
STAN KSIĄŻKI: IDEALNY
W "Ostatnich wakacjach" poznajemy na pozór zwyczajną rodzinę, żyjącą skromnie w symbiozie z przyrodą, w środku dzikiego lasu.
Co połączy tę rodzinę z losami młodych studentów biologii ze Szczecina, którzy szukają w dzikich ostępach odskoczni i dobrej zabawy?
Autor zabiera nas w nieoczywiste zakamarki ludzkiej psychiki… Pokazuje, do czego jest zdolny człowiek, którym sterują dzikie żądze i chęć przetrwania. Mocne, brutalne, momentami wstrząsające.
Dla czytelnika o stalowych nerwach i odpornym żołądku.
Dostępność: średnia ilość
Wysyłka w: 48 godzin
PROMOCJA % | Pracoholizm. Od miotły do wózka (na szczęście chwilowo)
Gdy wreszcie cysterna zostaje uwolniona, wszystko, co mam na sobie, jest w opłakanym stanie. Buty muszę mieć nowe, wypranie starych zawiodło. Oblepione błotem spodnie ważą jakieś pięć kilogramów. Wyglądem przypominam ofiarę wojenną.
Dostępność: duża ilość
Wysyłka w: 48 godzin
PROMOCJA % | Różaniec
PROMOCJA
STAN KSIĄŻKI: IDEALNY
Trzymająca w napięciu opowieść o odwiecznej walce dobra ze złem, osadzona w miasteczku na zachodzie Polski. W 1946 roku większość Niemców wyjechała już na Zachód. Władzę sprawuje polska administracja. W okolicy w tajemniczy sposób giną dzieci i młode dziewczyny. Mieszkańców ogarnia strach. Na posterunek miejscowej milicji przyjeżdża młody porucznik – Marcin Bury. Jedno jest pewne – w miasteczku nie będzie mógł spać spokojnie.
Czy dopadnie tajemniczego zbrodniarza w masce?
Co znaczy zagadkowy różaniec pozostawiany na miejscach przestępstwa?
I kto w tym świecie pełnym przemocy stoi po właściwej stronie?
Dostępność: średnia ilość
Wysyłka w: 48 godzin
PROMOCJA% | Anna
STAN KSIĄŻKI: IDEALNY
Lata 80., Etiopia, baza polskich wojsk prowadzących akcję humanitarną. Dramatyczne wydarzenia połączą kilku żołnierzy, którzy muszą się na nowo odnaleźć po powrocie do komunistycznej Polski. Tylko oni znają prawdę, której za wszelką cenę próbuje się dowiedzieć dowództwo armii. Jak sobie poradzą w obliczu intryg i zakulisowych działań? "Anna" pokazuje sieć powiązań wojskowo-policyjno-kościelnych w Polsce u schyłku komunizmu. W tę sieć zostaje wplątany młody sierżant Bartek Miśtal.
Czy uda mu się z niej wyplątać?
Czego po drodze się dowie i o czyje życie będzie musiał zawalczyć, nie bacząc na swoje bezpieczeństwo?
Kto okaże się przyjacielem, a kto wrogiem w tym brutalnym świecie esbeków, szpiegów i kościelnych hierarchów?
Dostępność: średnia ilość
Wysyłka w: 48 godzin
Propaganda i rzeczywistość. Osiem lat rządów PiS
Książka zrywa propagandową zasłonę z ośmiu lat rządów PiS i pokazuje rzeczywiste skutki działań narodowo-populistycznej władzy w najważniejszych obszarach funkcjonowania państwa. Ukazuje, jak pod szczytnymi hasłami patriotyzmu, obrony tradycyjnych wartości i sprawiedliwości społecznej budowano w Polsce system autorytarny, którego nadrzędnym celem był nie tyle dobrobyt obywateli czy pozycja kraju na arenie międzynarodowej, ile umocnienie władzy PiS oraz czerpanie przez osoby związane z partią korzyści z zasobów publicznych.
Książka ujawnia również, w jaki sposób oficjalna propaganda partyjno-rządowa, posługując się kłamstwem, manipulacją i dezinformacją, tworzyła złudzenie sukcesu, maskując liczne niepowodzenia, zaniechania, nieudolność, korupcję i moralną degrengoladę rządzących.
Publikacja ma także służyć jako przestroga – stanowić wyraźne ostrzeżenie przed powrotem Prawa i Sprawiedliwości do władzy. Wynik wyborów prezydenckich w 2025 roku pokazał bowiem, że skala oddziaływania propagandy PiS jest większa, niż można było przypuszczać, oraz że znaczna część społeczeństwa nadal nie dostrzega zagrożeń, jakie niesie narodowo-populistyczna władza.
Książka powstała z nadzieją, że ujawnienie prawdy o polityce PiS w latach 2016–2023 – o popełnionych błędach, utraconych szansach oraz licznych machinacjach i nadużyciach – pomoże obywatelom dokonywać bardziej świadomych wyborów politycznych.
Dostępność: średnia ilość
Wysyłka w: 48 godzin
Propedeutyka polytyki jak utyka… deKadencja I
To co wyczyniają zapalczywi politycy i - zwykle z premedytacją - media, na przestrzeni ostatnich dekad dorosłego żywota dla wrażliwych i refleksyjnych jest nie do zniesienia. Nie bez powodu tak wielu rodaków rezygnuje np. z telewizji, prasy a nawet z naszych - powiedzmy - demokratycznych wyborów. Niestety, smartfonów i im podobnych już, się pozbyć nie da.
Aby zachować własną jeszcze równowagę psychiczną i wytrzymać indoktrynację czy w większości głupawy jazgot, w tym reklam itp., musiałem sam sobie upuścić „złej krwi". Jeśli przy tym kogoś podratuję swą pisaniną - warto było. Zawiedzionych czy zgorszonych, nawet spośród mi bliskich, nie przepraszam. Stało się. Pomijam przymus sądowy, jeśli się co chytrze, lecz nadto - wypsnęło.
Stanisław Ćwiek - wykształcenie prawnicze, doświadczenie zawodowe jak i życiowe, nie do powielenia. Za PRL-u w milicji, za demokracji w policji. „Dopieszczany" w obu formacjach. Raz talonem na zakup malucha, po wielokroć słowem, uściskiem dłoni (żółwików jeszcze nie było), pisemną laurką (opinia, dyplom), medalem, odznaczeniem, regularnie kopertą i zawsze zbyt skąpą. Przez blisko 20 lat współ i kierował służbą kryminalną w województwie gdańskim, aby w ostatnich sprawować nadzór nad całym pionem zwalczającym ten rodzaj przestępczości jako z-ca komendanta wojewódzkiego policji. Z tytułu solidnego bagażu doświadczeń oraz dokuczliwej wrażliwości na każdą krzywdę i prostactwo, popełnia także i tę książkę w postaci I tomu.
Dostępność: średnia ilość
Wysyłka w: 48 godzin
Propedeutyka polytyki jak utyka... deKadencja II
Stanisław Ćwiek – wykształcenie prawnicze, doświadczenie zawodowe, jak i życiowe, nie do powielenia. Za PRL-u w milicji, za demokracji w policji. „Dopieszczany” w obu formacjach. Raz talonem na zakup malucha, po wielokroć słowem, uściskiem dłoni (żółwików jeszcze nie było), pisemną laurką (opinia, dyplom), medalem, odznaczeniem, regularnie kopertą i zawsze zbyt skąpą.
Przez blisko 20 lat współ i kierował służbą kryminalną w województwie gdańskim, aby w ostatnich sprawować nadzór nad całym pionem zwalczającym ten rodzaj przestępczości jako z-ca komendanta wojewódzkiego policji. Z tytułu solidnego bagażu doświadczeń oraz dokuczliwej wrażliwości na każdą krzywdę i prostactwo, popełnia także i tę książkę w postaci II tomu.
Dostępność: średnia ilość
Wysyłka w: 48 godzin
Propedeutyka polytyki jak utyka… Suplement do obu deKadencji
Najlepiej byłoby stokrotnie…
Ci z PO na grzyby
A z PiS-u na ryby
Koniecznie wówczas odwrotnie
Żeby nie zdążyli
Ryb nie potopili
I grzybów wytruć sromotnie
Po pierwsze – całość pisana jest wierszem
po drugie – są krótkie, nieliczne długie
Po trzecie – proza męczy... sami wiecie
Dostępność: duża ilość
Wysyłka w: 48 godzin
Proste, genialne i szokujące odkrycie. Świat bez wojen i chorób przewlekłych
Książka zawiera opis nieznanej do tej pory, naturalnej, wysoce skutecznej, darmowej profilaktyki zdrowotnej chroniącej mężczyzn przed wszystkimi chorobami przewlekłymi i patologiami w sferze psychiki. Jest próbą dotarcia z nią bezpośrednio do wszystkich ludzi na świecie, w tym do organizacji prozdrowotnych i pokojowych.
Ze względu na bardzo intymny charakter tej profilaktyki rozpowszechnianie jej tylko za pomocą tej książki jest jedyną właściwą alternatywą.
Odkrycie zgłoszono do Światowej Organizacji Zdrowia
Dostępność: brak towaru
50,00 zł
Proszę się nie bać… zaraz pan zaśnie…
Ta książka to wybór najciekawszych, najbardziej wzruszających, niezwykłych i zaskakujących wydarzeń, których świadkiem był jej autor – Wiesław Mikuś, lekarz anestezjolog pracujący w szpitalach w Zamościu, w Szczebrzeszynie i w Biłgoraju.
Jako człowiek lubiący ludzi i umiejący ich słuchać miał okazję poznać wiele niesamowitych opowieści, a teraz przekazuje je ze swadą, posługując się barwnym i plastycznym językiem.
Dostępność: średnia ilość
Wysyłka w: 48 godzin
Proszę się obudzić… już po zabiegu…
"Proszę się obudzić... już po zabiegu…" to po "Proszę się nie bać... zaraz pan zaśnie…" druga część opowiadań o sytuacjach w szpitalach, których autor był świadkiem.
Wiesław Mikuś, lekarz anestezjolog pracujący w szpitalach w Zamościu, w Szczebrzeszynie i w Biłgoraju. Autor tekstów kabaretowych i piosenek oraz wierszy, ma na koncie dwie pełnospektaklowe sztuki teatralne, pisze muzykę do swoich tekstów, występował też na scenie jako, jak sam mówi, „namiastka aktora i piosenkarza”. Do tego dużo rysuje i maluje, a swoje prace zaprezentował na wielu wystawach.
"Dziś przed rozpoczęciem elektrowstrząsów zostałem przez panią doktor psychiatrę poczęstowany herbatą. Pani doktor jest osobą dużo starszą ode mnie i nie wypadało mi odmówić – chociaż wielkiej ochoty na herbatę wcale nie miałem. Rozmawialiśmy w jej gabinecie, siedząc przy ogromnym, dębowym biurku (…) Pani doktor zaczęła mi opowiadać – z wielkim przejęciem i z wypiekami na policzkach, ale także z wyraźną dumą i zadowoleniem – jak to zaatakował ją w tymże gabinecie jeden z pacjentów.
– Dwa dni temu to było… Panie doktorze… Ja go tu wzięłam na rozmowę i zebranie wywiadu – a on?… Zsunął sobie spodnie od piżamy, wystawił swoje stojące prącie – bo mu stało i było jak gromnica i…
– Mówi pani – jak gromnica? W takim bladym, woskowym kolorze jak gromnica?
– Gdzie tam w kolorze! Takie wielkie jak gromnica!
– Aha…
– Ogromne!… I zaczął mnie ganiać dookoła biurka.
Zauważyłem wyraźnie, że opowiadając mi to z radosną satysfakcją, nie mogła się wyzbyć wyrazu twarzy świadczącego o wielkim zadowoleniu na samo wspomnienie.
– I co?
– I cały czas wykrzykiwał „kocham cię, kocham cię”…
– Tak? To nie był w zasadzie groźny. I raczej to nie był atak.
– No wie pan… Poniekąd był to atak. Mógł mnie przecież zgwałcić.
Mówiąc to, uśmiechnęła się niemal lubieżnie. Sprawiała wrażenie mocno podnieconej. A może tylko niewłaściwie odbierałem jej emocje?
– A ja umykałam… Umykałam. I wie pan – ganialiśmy się wkoło tego biurka raz w tę – raz w drugą stronę, a on cały czas z tym stojącym prąciem na wierzchu. Ha, ha… Nie mógł mnie dogonić, bo piżama zsunęła mu się na kolana i nie miał dostatecznej szybkości.
– Aha. To jakby nie te spodnie na kolanach – pewnie by panią dopadł?
Zamlaskała rozkosznie i przełknęła ślinę. Odpowiedziała po chwili.
– Pewnie by mnie dopadł…"
(fragment "Pamiętnika")
Dostępność: średnia ilość
Wysyłka w: 48 godzin
Protokół Oriona
Czytelników wydanej w 2018 roku powieści „Krawędź otchłani” z pewnością zainteresują dalsze losy jej bohaterów. Czy Agnieszka i Thomas stworzą w końcu trwały związek? Czy plany modulatora fal grawitacyjnych uda się jeszcze odzyskać? Czy odnajdzie się zaginiony dziadek Agnieszki? Czy jesteśmy jedynymi gospodarzami naszej planety, czy też może od dawna towarzyszą nam emisariusze obcych cywilizacji? Jakie siły rządzą naprawdę naszym światem? Czy może zagrażać nam kosmiczna katastrofa? Odpowiedzi na te pytania szukajcie w nowej powieści Paula Martina „Protokół Oriona”.
Autor, rocznik 1958, już w czasach licealnych tworzył opowiadania i uczestniczył w olimpiadach z języka i literatury, w głębi ducha marząc o reżyserii filmowej. Krótko przed maturą nieoczekiwanie zmienił zainteresowania i jako kierunek studiów wybrał architekturę. Jeszcze przed dyplomem zaliczył praktykę w Stanach Zjednoczonych, zostawiając na amerykańskiej ziemi swój ślad w postaci pierwszego zrealizowanego projektu. Potem przyszły następne. Zawód architekta otworzył mu wiele drzwi i umożliwił poznanie różnych krajów i kultur. I choć nadal aktywnie uprawia ten zawód, od swojej karmy całkiem uwolnić się nie zdołał. Przez większość życia pisał i pod własnym nazwiskiem publikował felietony i artykuły, zazwyczaj na tematy powiązane z architekturą. W roku 2018 – już pod pseudonimem – opublikował swoją pierwszą powieść sensacyjną „Krawędź otchłani”. Książka zebrała ogólnie dobre recenzje ze strony czytelników. „Protokół Oriona” jest opowieścią o dalszych losach jej bohaterów i ukłonem w stronę czytelników, którzy po lekturze „Krawędzi otchłani” odczuwali niedosyt.
Dostępność: duża ilość
Wysyłka w: 48 godzin
Prowadzony przez Edytę Stein. Droga karmelitańska człowieka świeckiego
W mojej książce rzadko powołuję się na dzieła Edyty Stein, rzadko wymieniam jej imię. Jest tak dlatego, że duchowość karmelitańska, a więc duchowość Edyty Stein, jest duchowością ukrytą i taką powinna pozostać. Edyta prowadzi mnie swoją drogą, a ja podążam jej śladami. Edyta Stein sama kiedyś powiedziała, że innych można prowadzić tylko tą drogą, którą się samemu idzie. W mojej książce Edyta Stein jest ukryta, ale jej duchowość można odczytać w moich przeżyciach.
Dostępność: brak towaru
28,00 zł